środa, 26 października 2016

Jak NIE prać sznurka bawełnianego?

Pamiętacie koszyczki w kurze łapki z posta Koszykowelove vol.2 - wzorki? Miały pięknie zdobić kącik Matyldy, ale niestety wyprałam je w szale wicia gniazda w 90 stopniach. Koniecznie chciałam pozbyć się jak największej ilości bakterii wybierając jak najwyższą temperaturę... Takiego dostałam bzika ;) Wrzuciłam je do pralki razem z zabawkami. Skończyło się to tak, że wyciągnęłam z pralki dwa wygniecione, zdeformowane, delikatnie odbarwione i zmechacone koszyczki.

Koszyki po wypraniu w 90 stopniach

 Koszyki przed praniem - widać, że są ładne i równe oraz mają wyrazistszy kolor

Teoretycznie bawełnę jak najbardziej można prać w 90 stopniach. Tylko najlepiej białą i o solidnym splocie. Kolory zawsze mogą minimalnie zblednąć. Rzeczy takie jak ręczniki i pościel wytrzymają tą temperaturę bez problemu. Delikatniejsze rzeczy z bawełny mogą się obkurczyć i to w dużym stopniu. Jeżeli chcemy wyprać daną rzecz po raz pierwszy to zawsze najlepiej ręcznie lub w pralce, ustawiając ją na  delikatny program. Wyprana od razu w 90 stopniach może mocno zmienić swoje wymiary.

W takim razie: jak prać przedmioty ze sznurka bawełnianego?

Najlepiej ręczne w temp. 30 stopni. Nie wyżymać i nie wirować. Suszyć na płasko.
To tak ogólnie.
Poniżej moje przetestowane metody.

  • Podkładki pod talerze:
Brudzą się one najczęściej miejscowo i tak też je czyściłam. Plamy po keczupie lub soku najłatwiej sczyścić od razu pod bieżącą wodą. Można delikatnie zaprać je mydłem. Przy trudniejszych plamach używałam też Vanisha, bez żadnej szkody dla przedmiotu. Wodę można odcisnąć przyciskając podkładkę do ręcznika. Suszymy oczywiście na płasko.
Po dłuższym użytkowaniu wyprałam moje podkładki w pralce tak jak dywan.

  • Dywan:
Dywan trudno wyprać ręcznie, ponieważ po nasiąknięciu wodą robi się bardzo ciężki. Jest to przedmiot o dużej powierzchni płaskiej, więc nie bojąc się deformacji tak jak w przypadku koszyków bez zastanowienia wrzucam mój do pralki.
Piorę go w programie Wełna/Pranie ręcznie, w 30 stopniach i wiruję w 600 obrotach na minutę. Program ten bardzo mało kręci bębnem, więc dywan w większości po prostu leży i się moczy. Po wypraniu suszyłam na płasko - rozłożyłam go na suszarce. Latem w największe upały wysechł dosłownie w kilka sekund.
Mój dywan ma kolor naturalny i nie zauważyłam w nim żadnej zmiany w postaci wyblaknięcia. Niestety ciężko powiedzieć co by się stało z bardzo ciemnymi kolorami, takimi jak czarny czy grant. W żaden sposób dywan też się nie skurczył, ani nie zdeformował. Zmiany kształtu uniknęłam na pewno dzięki suszeniu dywanu poziomo.

  • Koszyki:
Przy praniu koszyków najłatwiej o deformację. Poza nieszczęsnymi koszyczkami w kurze łapki inne wyprane w pralce przeżyły. Mimo to uważam, że lepiej prać je ręczne, ze względu na mniejsze zniekształcenia.
Po wypraniu w pralce w tym samym programie co dywan, musiałam delikatnie naprostować czy ukształtować ścianki koszyka. Po praniu ręcznym nie trzeba tego robić tak mocno.
Duże koszyki najlepiej suszyć do góry nogami, zakładając koszyk na wiaderko lub miskę tak aby ściany wisiały prosto w dół. Mniejsze koszyki można postawić normalnie na suszarce, żeby woda swobodnie ściekała. Jeżeli koszyk ma nie wysokie ściany to nie trzeba się denerwować, że ścianki się załamią.

Nowe koszyczki do kącika Matyldy

Mam nadzieję, że ten post będzie dla was przydatny i z łatwością odświeżycie swoje koszyki i inne przedmioty ze sznurka. Jeżeli macie jakieś spostrzerzenia lub inne przydatne wskazówki czekam na nie w kometarzach - podzielcie się ;)

Pozdrawiam,
Martyna

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Dziękuję za komentarz i zapraszam ponownie, możliwe że znajdziesz odpowiedź na swój komentarz ;)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...