Na koniec wakacji ogłaszam KOKURS! I to nie byle jaki, bo cykliczny!
Wielu z was ma już moje łapacze snów, koszyki ze sznurka bawełnianego czy inne rękodzieła u siebie w domu. Z wielką chęcią zobaczę jak im się u was mieszka! A może z wami podróżują? Lub znaleźliście dla nich inne-nowe zastosowanie? Zaskoczcie mnie!
Dodawajcie zdjęcia moich prac na Instagram lub Facebooka oznaczając je #uwielbiamMU
Oznaczcie również moje konto, aby inni mogli do mnie trafić. Instagram: @scenariuszdlamoichsasiadow Facebook: @MU.creating.and.living
Na koniec każdego miesiąca wybiorę jedno według mnie najładniejsze
zdjęcie, a autora nagrodzę do wyboru: albo mini łapaczem snów, albo
najmniejszym koszyczkiem ze sznurka bawełnianego :)
Pierwsze rozstrzygnięcie 30 września! Macie miesiąc na wymyślenie lub na uchwycenie ciekawego kadru :) Powodzenia!
Podsumowując 3 zasady:
1. Dodaj zdjęcie moich prac zrobione przez siebie na Instagram lub Facebooka oznaczając je #uwielbiamMU (pamiętajcie, że na Facebooku, post musi być dodany jako publiczny, żebym mogła go zobaczyć) Oznaczcie również moje konto, aby inni mogli do mnie trafić. Instagram:
@scenariuszdlamoichsasiadow Feacbook: @MU.creating.and.living
2. Dodając zdjęcie wyrażasz zgodę na użycie go przeze mnie na blogu czy portalach społecznościowych.
3. W każdym ostatnim dniu miesiąca, wybiorę najciekawsze zdjęcie, a autora nagrodzę jedną z dwóch nagród do wyboru: Mini Łapacz Snów (średnica 4 cm, w dowolnym kolorze) lub najmniejszy koszyk ze sznurka bawełnianego (okrągły, 12cmx11cm, w dowolnym kolorze sznurka dostępnego u mnie w magazynie).
Pozdrawiam,
Martyna
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Łapacz snów. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Łapacz snów. Pokaż wszystkie posty
środa, 31 sierpnia 2016
wtorek, 2 sierpnia 2016
Ślubny łapacz snów.
Zawsze idąc na ślub czy inne wydarzenie rodzinne, każdy z nas chce dać w prezencie od siebie coś wyjątkowego, coś co zostanie zapamiętane. Zwykły telegram często, ginie w stosie tak wielu życzeń. Mając w planach uczestnictwo w weselu oraz wiedząc, że Panna Młoda jest fanką rękodzieła tak jak ja, wiedziałam, że muszę stworzyć od siebie coś specjalnego. Zaobserwowałam, że Pannie Młodej podobają się moje Łapacze Snów, więc pomysł sam wpadł mi do głowy.
Do małego łapacza snów o średnicy 10 cm, przyszyłam ręcznie życzenia ślubne w kształcie koła. Pióra zostały przyczepione na podwójnym sznurku, tak aby w momencie wyciągania z koperty uzyskać efekt Wow! - jak przy wysypującym się confetti. Życzenia można odczepić, a łapacz snów powiesić w widocznym miejscu w domu tak, aby przypominał piękne chwile z dnia ślubu.
Oczywiście taki łapacz snów może być prezentem na wiele innych różnych okazji. Na urodziny, imieniny, rocznicę ślubu... pozostawiam to jak zawsze waszej wyobraźni.
Mi w tym telegramie najbardziej podoba się podpis: M&M+m. <3 Chyba nie trudny do rozszyfrowania, prawda? ;)
Mam nadzieję, że Łapacz spodobał się Parze Młodej i przyniesie im szczęście.
Pozdrawiam,
Martyna
P.S. W ostatnim czasie otworzyłam swój butik internetowy na DaWanda. Jeżeli podobają się wam moje łapacze snów to śmiało zapraszam! Jeżeli macie jakieś pomysły to również śmiało piszcie maila (martynaulanowska@gmail.com) lub odzywajcie się, przez media społecznościowe: Instagram, Facebook.
Do małego łapacza snów o średnicy 10 cm, przyszyłam ręcznie życzenia ślubne w kształcie koła. Pióra zostały przyczepione na podwójnym sznurku, tak aby w momencie wyciągania z koperty uzyskać efekt Wow! - jak przy wysypującym się confetti. Życzenia można odczepić, a łapacz snów powiesić w widocznym miejscu w domu tak, aby przypominał piękne chwile z dnia ślubu.
Oczywiście taki łapacz snów może być prezentem na wiele innych różnych okazji. Na urodziny, imieniny, rocznicę ślubu... pozostawiam to jak zawsze waszej wyobraźni.
Mi w tym telegramie najbardziej podoba się podpis: M&M+m. <3 Chyba nie trudny do rozszyfrowania, prawda? ;)
Mam nadzieję, że Łapacz spodobał się Parze Młodej i przyniesie im szczęście.
Pozdrawiam,
Martyna
P.S. W ostatnim czasie otworzyłam swój butik internetowy na DaWanda. Jeżeli podobają się wam moje łapacze snów to śmiało zapraszam! Jeżeli macie jakieś pomysły to również śmiało piszcie maila (martynaulanowska@gmail.com) lub odzywajcie się, przez media społecznościowe: Instagram, Facebook.
czwartek, 7 lipca 2016
Mini Łapacz Snów.
Mąż skończył urlop, wyprawka dla dziecka dopięta prawie na ostatni guzik, więc powoli wracam do normalnego trybu dnia. Dzisiaj opowiem wam o Mini Łapaczach Snów, które powstały dzięki mojemu bratu.
Wymyślenie wzoru nie było już takie trudne. Na tak małej przestrzeni - kółko ma 4 cm średnicy - nie mogło zmieścić się wiele. Sugerując się doświadczeniem nabytym przy tworzeniu większych łapaczy postawiłam na stworzenie jak największych przestrzeni za pomocą szydełkowego łańcuszka. Oczywiście nie obyło się bez próbowania i prucia, ale jest to proces niezwykle twórczy i bardzo satysfakcjonujący.
Tak przygotowany łapacz snów wisi już w kilku samochodach, został brelokiem do kluczy, a nawet naszyjnikiem wręczonym na Dzień Mamy. Michał mówi, że powinnam sobie z nich zrobić kolczyki. Niby rękodzieło nie jest domeną mężczyzn, ale często podpowiadają dobre pomysły, więc warto ich posłuchać.
Mini łapacz snów, może być zdecydowanie czymś więcej niż tylko ozdobą, ale to pozostawiam waszej wyobraźni!
Pozdrawiam,
Martyna
Krystian, bo tak ma na imię, wymyślił sobie, że chce mieć małego łapacza powieszonego pod lusterkiem samochodu. Taka ozdoba musi być przede wszystkim mała, żeby w żaden sposób nie ograniczała widoczności w samochodzie. Na tym polegało wyzwanie: gdzie ja znajdę taką małą obręcz? Michał, czyli mąż, wysłał mnie do sklepu metalowego, samochodowego i elektrycznego w poszukiwaniu różnych metalowych nakrętek, nakładek czy podkładek. Żadne z nich się nie sprawdziło. Koniec końców trafiłam do marketu dekoracyjno-budowlanego i tam udało mi się znaleźć odpowiedniej wielkości kółka. Uwaga!: od karnisza. Przetestowałam i udało się!
Wymyślenie wzoru nie było już takie trudne. Na tak małej przestrzeni - kółko ma 4 cm średnicy - nie mogło zmieścić się wiele. Sugerując się doświadczeniem nabytym przy tworzeniu większych łapaczy postawiłam na stworzenie jak największych przestrzeni za pomocą szydełkowego łańcuszka. Oczywiście nie obyło się bez próbowania i prucia, ale jest to proces niezwykle twórczy i bardzo satysfakcjonujący.
Tak przygotowany łapacz snów wisi już w kilku samochodach, został brelokiem do kluczy, a nawet naszyjnikiem wręczonym na Dzień Mamy. Michał mówi, że powinnam sobie z nich zrobić kolczyki. Niby rękodzieło nie jest domeną mężczyzn, ale często podpowiadają dobre pomysły, więc warto ich posłuchać.
Mini łapacz snów, może być zdecydowanie czymś więcej niż tylko ozdobą, ale to pozostawiam waszej wyobraźni!
Pozdrawiam,
Martyna
środa, 11 maja 2016
Łapacz snów.
Moda na łapacze snów jako element dekoracyjny do domu, panuje już od jakiegoś
czasu. Postanowiłam zrobić swoją własną wersję na szydełku z naturalnymi
piórami.
Bez problemu można znaleźć różne wzory w internecie. Mi z pomocą przyszła moja mama, która też pała się rękodzielnictwem. W rodzinnym domu znalazłam stos gazetek z różnymi schematami na szydełko. Znalazło się kilka na witraż okienny czy po prostu na okrągłą serwetkę.
Metodą prób i błędów opracowałam 5 wzorów. Każdy szablon można przerobić na łapacz snów. Wymaga to cierpliwości i modyfikacji oryginału. Po wybraniu schematu zdarzało mi się pruć całą pracę nawet 3 razy. Łapacz snów musi być odpowiednio napięty na obręczy, a ta odpowiednio zamaskowana.Wykonanie jest zależne od kilku czynników, które są zmienne: grubość włóczki, wielkość szydełka czy średnica obręczy. Najważniejszy jest i tak sposób w jaki zaciskamy oczka, czy robimy ściegi bardziej luźno czy ciasno. Innymi słowy wszystko zależy od naszej ręki.
Z moimi łapaczami wybrałam się na spacer do lasu, by zrobić im zdjęcia. Wszystkie wykonane są z bawełnianej włóczki na obręczach od 22cm do 10 cm. Zdobią je piękne naturalne pióra z wszelkiego ptactwa domowego i dzikiego. Między innymi kurze, kogucie, kacze, perlicze, bażancie czy nawet pawie. Dzięki temu mają rustykalny i prosty charakter. Dodatkowo pojawiają się delikatne, małe, szklane koraliki, najczęściej pod kolor włóczki.
Wszystkie łapacze, ze zdjęć są do wzięcia. Śmiało możecie się odzywać. Z chęcią wykonam też coś na zamówienie.
Pozdrawiam,
M.
Bez problemu można znaleźć różne wzory w internecie. Mi z pomocą przyszła moja mama, która też pała się rękodzielnictwem. W rodzinnym domu znalazłam stos gazetek z różnymi schematami na szydełko. Znalazło się kilka na witraż okienny czy po prostu na okrągłą serwetkę.
Metodą prób i błędów opracowałam 5 wzorów. Każdy szablon można przerobić na łapacz snów. Wymaga to cierpliwości i modyfikacji oryginału. Po wybraniu schematu zdarzało mi się pruć całą pracę nawet 3 razy. Łapacz snów musi być odpowiednio napięty na obręczy, a ta odpowiednio zamaskowana.Wykonanie jest zależne od kilku czynników, które są zmienne: grubość włóczki, wielkość szydełka czy średnica obręczy. Najważniejszy jest i tak sposób w jaki zaciskamy oczka, czy robimy ściegi bardziej luźno czy ciasno. Innymi słowy wszystko zależy od naszej ręki.
Z moimi łapaczami wybrałam się na spacer do lasu, by zrobić im zdjęcia. Wszystkie wykonane są z bawełnianej włóczki na obręczach od 22cm do 10 cm. Zdobią je piękne naturalne pióra z wszelkiego ptactwa domowego i dzikiego. Między innymi kurze, kogucie, kacze, perlicze, bażancie czy nawet pawie. Dzięki temu mają rustykalny i prosty charakter. Dodatkowo pojawiają się delikatne, małe, szklane koraliki, najczęściej pod kolor włóczki.
Wszystkie łapacze, ze zdjęć są do wzięcia. Śmiało możecie się odzywać. Z chęcią wykonam też coś na zamówienie.
Pozdrawiam,
M.
Subskrybuj:
Posty
(
Atom
)




